...

...
...

niedziela, 8 stycznia 2012

Szukam weny, moze na sile, a moze juz dawno chcialem cos napisac tylko jakos brakowalo czasu.
Wyspy od pol roku sa moim domem, nie zauwazam jak mijaja miesiace, dni sie zlewaja, kazdy jest taki sam.
Czuje sie dziwnie z tym ze nie utrzymuje wiekszego kontaktu z przyjaciolmi od piaskownicy, zle mi z tym.
Myslalem ze anglia wplywa na mnie przygnebiajaco, ale to chyba nie to, najgorsze jest ze ciezko znalezc tu tzw. bratnia dusze kogos z kim mozna zwyczajnie poludzku porozmawiac o wszystkim i o niczym, to jest chyba najwiekszy problem tu, brak przyjaciela, co odbiera radosc z kolejnego dnia.

Korzystajac z okazji oglaszam ze potrzebuje kogos kogokolwiek z kim bede mogl normalnie porozmawiac powyglupiac sie, no i zwyczajnie spedzic czas :D

Pozdrawiam...:)