...

...
...

niedziela, 30 października 2011

Halloween juz za mna. Mialo byc super super i wogole, ale troche sie wszystko posypalo, co nie znaczy ze bylo najgorzej, bylo calkiem okej. Bawilem sie z osobami ktorych prawie nieznam, dobrze chociaz sie pozna kogos nowego. Czuje sie dobrze, bo na dniach odiwedza mnie tu w angli bliscy, pooprowadzam ich po miescie pokaze wszystko jesli tylko starczy czasu, naprawde sie ciesze.:) Z tego miejsca poozdrawiam Groocha, bede sie staral pisac czesciej tylko wiesz nie zawsze jest weena :D

A tu zdjecie z wczoraj...( Jason friday 13th)


Powiem ze naprawde sie wytanczylem.
Pozdrawiam i spokojnej nocy.

czwartek, 27 października 2011

Witam wszystkich
Bardzo dawno nie pisalem, czemu niewiem, jakos brak weny.
Ostatnio po mojej glowie placze sie duzo mysli pare pytan czy tak wolno, czy wypada.
Sobota bedzie jakies hallowen party, jeszcze niewiem czy pojde, bo troszke sie zmienilo, mialo byc fajnie, ajak bedzie sam niewiem, najwyzej pojde sam zawsze jest jakas druga opcja. Wlasnie jem marsa na poprawe humoru, chyba pomaga troszke. Powiem ze ogolnie troche nudno jest, ale trzeba jakos zyc.
To nic dobranoc wszystkim, spokojnej nocy, pa


piątek, 21 października 2011

Bardzo zmeczony. Mam wielka ochote potanczyc mam nadzieje ze jutrzejsze plany wypala:) To znaczy jakas mala potancowkaz Ola i Ania. Mam straszny metlik w glowie bo niewiem co mam robic dalej ze swoim zyciem niewiem jakie podjac kroki, wczoraj przed snem trapilo mnie wiele roznych spraw pytan na ktore niestety niemam odpowiedzi, mam nadzieje ze z czasem na te pytania i odpowiedz przyjdzie. Dobranoc.:)

wtorek, 18 października 2011



Czuje, ze dzisiejszy dzien bedzie naprawde dobry. Za mna kolejny odcinek Skinsow, JJ. Niby tylko film a napawa jakims optymizmem. Jesli chcesz cos osiagnac musisz sie ciagle wspinac, wspinac, i wspinac, dopiero wtedy poczujesz, ze cos osiagnoles, wtedy poczujesz sie spelniony, po takich trudach mozna osiagnac szczyt, szczescie. Zapraszam wszystkich do takiego wspinania sie, do osiagniecia marzen, gdy nie wychodzi nie poddawac sie tylko jeszcze mocniej zacisnac zeby, i gnac pod ta gore, bedzie duzo przeszkod, duzo bolu ale warto (tak mysle). Warto byc szczesliwym i stawiac sobie jak najwyzsze poprzeczki. Pozdrawiam i milego dnia.:)

poniedziałek, 17 października 2011

Dziejszy dzien wlasnie dobiega konca.
Usta zakreslaja lekki luk co oznacza ze dzien calkiem udany, milo go spedzilem.
Tesknie za moimi przyjaciolmi, ale trzeba dorasnac i zrozumiec, ze nie zawsze bedziesz mial ich u swojego boku.
Wiem jedno moze nie ma ich przymnie materialnie, tak namacalnie, ale sa w sercu w mysli w kazdym wspomnieniu, oni tam sa i za to ich kocham i bardzo za nimi tesknie. Pelen nadzieji ze sie wkoncu spotkamy, moze na swieta:)
Lepiej późno niz wcale. 
Niewiem czy krokolwiek to czyta, ale pozdrawiam wszystkich czytelnikow wszystkich przyjaciol, i zycze spokojnej nocy i kolorowych snow :))

sobota, 15 października 2011

Witam.!
Zapowiada sie ladny sobotni dzien, ale wpierw do pracy i mam nadzieje ze wczesnie skoncze.
Obiecalem kolezance ze bede z nia swietowal jej 18 urodziny.
 Ostatnio jakos nie mialem weny do napisania czegos sensownego, wiec nie pisalem, ale juz jest dobrze znacznie lepszy humor.  Trzymam kciuki zeby dzisiejszy wieczor tez byl udany, zeby wszystko fajnie wyszlo i oby bylo milo. Pozdrawiam i milego dnia.! Peace


To zdjecie wzbudzilo we mnie troche tesknote za domem, na zdjeciu najlepsza siostra na swiecie, i moj przyjaciel Grooch.!

środa, 12 października 2011


Wygrzebane:)

Wreszcie...

Wreszcie dotarlem do domku, po 40 minutowej jezdzie na rowerze, przez okryte noca Leicester. Powiem ze jestem dosc zmeczony, spedzilem w pracy cale 10 godzin. Jutro to samo znow praca, ale mam nadzieje ze znacznie krocej. Wlasnie jem salatke ktora wczoraj kupilem, 1.1 kg tylko za 1.50 funta, czyz to nie promocja, smaczna nawet:). Dzis dostalem zaproszenie na studniowke, czy na nia pojde sam niewiem zobaczymy jak sie wszystko potoczy, ale  w sumie z checia bym przetanczyl cala noc. Wzielo mi sie w tym momencie na wspomnienia o mojej styudniowce, mimo wszystko wspominam ja naprawde dobrze, wspanialy wieczor to byl..."Moj jest ten kawalek podlogi"...

DOBRANOC!!!

Niebo wkoncu okryte blekitami, zza sniezno bialych oblokow wylania sie slonce, wlasnie to sprawia ze sie usmiecham, w skrocie za oknem ladna pogoda. Wspaniale samopoczucie tylko sie cieszyc. Dzis jak codzien do pracy mysle, ze jakies 7 godzinek tam spedze, ale co tam lepsze to niz siedzenie w domu. Takze do wieczora...:) A tu super piosenka, ktora nie kazdemu moze przypasc do gustu, ale zaryzykuje. Uwielbiam ja <3

wtorek, 11 października 2011

Od Asi naprawde super piosenka trzymam kciuki zeby dobrze ja jutro zaspiewala :)
Dzien wydawal sie taki sobie, ponura pogoda zimno, ale wieczorem spotkalo mnie cos milego. Rozmowa z najblizszymi jakos mnie podniosla na duchu odrazu zrobilo mi sie przyjemniej. Przepraszam za krotka notke, ale co wiecej napisac niewiem. Pozdrawiam wszystkich i dobranoc.:)Siostra powiedziala, ze zdarzaja mi sie bledy, wiec naprawde bardzo za nie przepraszam prosze o wyrozumialosc:D

Zdjecie : Karen Ryska.:)

Pomysł

Jak wczoraj pisalem mam juz chyba plan co dzis sie zrobi. Mam zamiar pomalowac grzywke czy to sie uda sie zobaczy. Musze przeznaczyc dzien na szukanie jakies fajnej farby i fajnego koloru, ale jakiego...? Dzis standardowo stolujemy sie w marylandzie, najlepsze kurczaczki w angli :) Moze maly spacer po centrum, a ze mam dzis czas to rowniez poszukam jakis ciekawych miejsc tu w Leicester, wezme aparat to moze wstawie cos aktualnego dzis wieczorem. Szkoda tylko ze niemam z kim spedzic popoludnia, ale coz... Trzeba sobie jakos radzic..."Juz pozegnac czas mych przyjaciol, Dzisiaj kazdy ma swoj dorosly swiat"... Kawalek z piosenki ktora kojarzy mi sie z najlepsza klasa pod sloncem, moja ukochana "ce" klasa. Korzystajac z okazji pozdrawiam w tej notce Kornela, Madzie, Stopaja, Bache, Diane, Najlepsi z najlepszych i bardzo tesknie:)

poniedziałek, 10 października 2011

Po ciezkim dniu znow w domu. Niestety nie dzialo sie nic ciekawego o czy moge napisac, chyba ze powrot w swietle księżyca po anglieskich alejkach, co uwazam za bardzo mile doswiadczenie,  w sumie wracam tak codziennie. Plany na jutro hmm... jeszcze zadnych, ale moze z rana pomysle nad czyms kreatywnym i to zrealizuje. Tymczasem wracam do przesluchania paru piosenek i chyba czas zanurzyc sie w ramiona Morfeusza.
Pozdrawiam i milego wieczoru.

Jakies stare zdjecie z sesji z pania Karen Ryska.

niedziela, 9 października 2011

Niedzielny dzien uwazam za zakonczony. Aura na to nie wskazywala ale z za chmur wyjrzalo nawet slonce kotre bardzo podbudobywalo na duchu. Wczesniej pisalem o butach i to udalo sie zrobic:) Moge wiec spokojnie powiedziec ze mimo tego, ze jestem tu bez bliskich jakos daje rade. Mam nadzieje ze w nie dlugim czasie ktos do mnie dolaczy i bedzie jeszcze lepiej niz na ten moment:)   Przedstawiam moj stary wiersz wygrzebany gdzies w archiwach:


Krwawię, krwawię, krwawię,

serce zniszczone godnośc odstąpiła mnie
w smutku zamknięty na moralnym leże dnie,
zostaje mi uciec schowac się w mroczny cień
nie dosięgnie mnie już orzeżwiający zeń,

w błoto muszę zostac rzucony przez ludzi zapomniany
beznadziejnośc dotknęła mnie jestem pokonany,
aniele już ty mnie unieśc nie możesz w góre
czekają mnie lasy potępienia ponure,

w bezsilnosci z sercem w ręce stoję
tylko o to co będzie dalej się boje,
jak wojownik co kraj zostawił się czuję
tarczy już nie dostane mieczem już nie wojuje

Tylko krwawię, krwawię, krwawie


Troche pesymistyczny ale z serca
Niedzielny poranek jakos nie robi na mnie wrazenia, ale mam nadzieje ze to nie zepsuje dzisiejszego dnia. Pelen werwy niebawem uderze w miasto:). Moze wkoncu uda mi sie tu poznac jakas ciakwa osobe z ktora chodz troszke bede mial o czym rozmawiac, tak wiec jestem dobrej mysli. Pierwsze co dzis musze tez zrobic to kupic nowe buty :D. Pozdrawiam i miłego dnia

sobota, 8 października 2011

Nawet.

Minal koloejny dzien. Ranek szarosci na niebie, krople deszczu z wolna splywajace po oknie nie napawaly mnie optymizmem. Zimny wiatr troche paralizowal mi cialo, myslalem... ze to bedzie kolejny beznadziejny dzien. Szczescie sparawilo ze sie jednak mylilem, napotkalem dzis ciekawych ludzi, troche zyczliwosci i usmiech pojawil sie na mojej twarzy. Moge wiec chyba powiedziec ze jednak ten szary dzien uwazam za calkiem pozytywny i udany:) . A teraz cos co umilalo mi caly ten dzien.:)  To znaczy powyzsza piosenka :D Pozdrawiam i milego wieczoru.

piątek, 7 października 2011

     Bardzo pozytywny kawałek na codzien preferuje inna muzyke, ale ta cos w sobie ma jakos mnie caly dzien nakrecala:)

Poczatek

Wszystko jakos musi sie  zaczac. Dlaczego zdecydowalem sie prowadzic blog? Chyba troche z samotnosci, ponad 1500 km od domu bez bliskich osob wzbudza w czlowieku troche refleksji. Takze WITAM.! Mam nadzieje, ze jakos dam rade napisac czasem cos sensownego. Zapraszam do przeczytania czasem.  Pozdrawiam!